Kształtowanie relacji nauki z gospodarką, czyli konwent uczelni w nowym projekcie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym

W dyskusji o innowacjach i wpływie innowacji na rozwój gospodarczy kraju – temat budowania świadomości współpracy w trójkącie GEN, czyli „Gospodarki-Edukacji-Nauki” jest obowiązkowym punktem w agendzie. Moim zdaniem wiele kamyków leży w ogródku zarówno "Edukacji" jak i „Nauki”, a jednym z takich przykładów jest konwent uczelni – czasem nazywany izbą niższą senatu i jego (znikoma?) rola w zarządzaniu uczelnią.

Konwent uczelni, można by rzec instytucja wręcz peryferyjna, w przepisach o szkolnictwie wyższym, albowiem jest organem fakultatywnym i działa wówczas, gdy wynika to ze statutu danej uczelni. Niemniej, jako instytucja, konwent uczelni ma do odegrania istotną rolę w budowaniu relacji z interesariuszami otoczenia zewnętrznego, zwłaszcza gospodarczego. Uczelnie bowiem, pełniąc misję odkrywania i przekazywania prawdy poprzez prowadzenie badań i kształcenie studentów, stanowią integralną część narodowego systemu edukacji i nauki. W tym celu uczelnie mają powinność współpracy z otoczeniem społeczno-gospodarczym, w szczególności w zakresie prowadzenia badań naukowych i prac rozwojowych na rzecz podmiotów gospodarczych, a także przez udział przedstawicieli pracodawców w opracowywaniu programów kształcenia i w procesie dydaktycznym.

Jednym z wyrazów kształtowania tej formy współpracy było stworzenie możliwości w obecnej ustawie – Prawo o szkolnictwie wyższym, udziału w zarządzaniu uczelnią przez przedstawicieli organów samorządu terytorialnego i zawodowego, instytucji i stowarzyszeń naukowych, zawodowych oraz twórczych, organizacji pracodawców oraz organizacji samorządu gospodarczego, przedsiębiorców i instytucji finansowych – poprzez ich udział w pracach konwentu uczelni.
Oczywiście jedynie w przypadku, gdy statut danej uczelni przewiduje:
a) utworzenie samego konwentu uczelni oraz
b) powołanie członków konwentu spośród w/w przedstawicieli.

W literaturze przedmiotu zwraca się uwagę, że budowanie relacji uczelni z otoczeniem zewnętrznym i orientacja działalności uczelni na potrzeby społeczności i gospodarki, szczególnie w wymiarze regionalnym – po realizacji podstawowych misji szkolnictwa wyższego, a więc kształcenia oraz prowadzenia prac badawczo-rozwojowych – znajduje odzwierciedlenie w koncepcjach tzw. trzeciej misji uczelni (por. Agnieszka Piotrowska-Piątek – „Relacje szkół wyższych z interesariuszami zewnętrznymi. Konwent jako organizacja pomostowa.” – Zeszyty Naukowe Politechniki Śląskiej 2014/1923).

Dobrą okazję do dyskusji nad tym, czy i jak misja ta jest realizowana, stwarza nowy projekt ustawy z dnia 31.03.2016 r, o zmianie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw, w którym instytucja konwentu uczelni, a w zasadzie sposób formułowania jego składu, poddane zostały zmianie.

Jak wynika z uzasadnienia do projektu ustawy jest to zmiana przewidująca jedynie uproszczenie regulacji dotyczących konwentu w uczelniach publicznych. Moim zdaniem jednak redakcja proponowanej zmiany nie wskazuje na tak nic nie znaczące uproszczenie.

Obecna regulacja art. 63 ust. 1 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym przewiduje, że w skład konwentu uczelni publicznej, z wyłączeniem publicznej uczelni zawodowej, mogą wchodzić przedstawiciele:
1) organów samorządu terytorialnego i zawodowego;
2) instytucji i stowarzyszeń naukowych, zawodowych oraz twórczych;
3) organizacji pracodawców oraz, jeżeli statut tak stanowi, organizacji samorządu gospodarczego;
4) przedsiębiorców i instytucji finansowych;
5) uczelni.

Szczegółowy skład konwentu oraz sposób powoływania jego członków, w tym przedstawicieli, o których mowa wyżej określa statut uczelni.

Powyższe oznacza, że w tych uczelniach publicznych, w których statut dopuszcza działanie organu kolegialnego, jakim jest konwent uczelni, możliwe jest autonomiczne ukształtowanie jego składu, w tym fakultatywne powołanie przedstawicieli wymienionych powyżej organów, organizacji, instytucji i przedsiębiorców. Inna sprawa, czy i jak uczelnie publiczne korzystają z tego uprawnienia.

W powołanym wyżej artykule przytoczone są dane z badania 13 statutów uczelni: 4 z publicznych uczelni akademickich, 4 z państwowych wyższych szkół zawodowych, 5 z uczelni niepublicznych.
W publicznych uczelniach akademickich konwent wystąpił w 3/4 obserwacji, natomiast zupełnie odwrotnie było w przypadku uczelni niepublicznych - w żadnym z badanych statutów nie przewidziano konwentu ani innego ciała, którego zadaniem byłaby współpraca z otoczeniem.

Zmiana zaadresowana w treści nowego projektu ustawy wyraźnie natomiast wskazuje, że: w skład konwentu uczelni publicznej wchodzą przedstawiciele:
1) otoczenia społeczno-gospodarczego uczelni i samorządu terytorialnego – stanowiący nie mniej niż połowę składu;
2) uczelni,
a szczegółowy skład konwentu oraz sposób powoływania jego członków określa statut.

Merytoryczna treść powyższej zmiany polega zatem na obligatoryjnym udziale w składzie konwentu uczelni publicznej przedstawicieli niesprecyzowanego bliżej otoczenia społeczno-gospodarczego uczelni. Projekt ustawy nie daje żadnych wskazówek, co do tego, jak definiować to otoczenie. Nie wyjaśnia też jaki jest powód tej zmiany i na czym ma polegać jej jakość.

Oczywiście w uczelniach, w których statut nie przewiduje w ogóle występowania takiego organu kolegialnego, nic się nie zmienia. Ale w tych uczelniach (ich statutach), w których takie ciała kolegialne są przewidziane – zgodnie z art. 10 projektu ustawy – senaty uczelni publicznych dostosują je do wymagań zmienionej ustawy; w odniesieniu do składu konwentów nastąpi to w terminie 9 miesięcy od dnia jej wejścia w życie, czyli od dnia 01.10.2016 r.
Trwa ładowanie komentarzy...