Edukacja w rozwoju przedsiębiorczości.

Czy polskim startup’owcom brakuje umiejętności przedsiębiorczych? Już sam fakt, że podejmują ryzyko i zakładają startup świadczy o czymś zupełnie przeciwnym. A jak jest naprawdę i czego brakuje młodym przedsiębiorcom na starcie biznesowej drogi? Zwłaszcza tym, którzy jako pomysł na biznes próbują się z innowacjami i nowymi technologiami, gdzie ryzyko jest ogromne, konieczność profesjonalnych umiejętności wprost proporcjonalne do ryzyka, a umiejętności biznesowe… no właśnie jakie?

Dr Janusz Marszalec w artykule "Startupy i uczenie się przedsiębiorczości" – (INNpoland 08.02.2016), powołując się na badania w USA, Wlk. Brytanii oraz innych krajach, postawił tezę „(…) że największym problemem w budowie startupów opartych na specjalistycznej wiedzy, i główną przyczyną niepowodzeń, jest brak wśród ich twórców kompetencji biznesowych.". I że niski poziom wiedzy specjalistycznej „(…) jest mniej niebezpieczny dla rozwoju firmy, niż brak odpowiednich kompetencji biznesowych.”.
Spostrzeżenie to, w mojej ocenie, wskazuje na istnienie dwóch obszarów edukacji w rozwoju przedsiębiorczości. Pierwszy z nich to edukacja przedsiębiorczości rozumianej jako dyscyplina naukowa. Drugi natomiast, to praktyczna nauka związana z prowadzeniem przedsiębiorstwa, jako takiego. Z doświadczenia i wiedzy życiowej wynika, że lepszym praktykiem jest ten kto lepiej przyswoił wiedzę teoretyczną, zatem nie będzie przesadnym stwierdzenie, że oba w/w obszary są ze sobą współzależne, a jakość pierwszego z nich wpływa na drugi i odwrotnie.

W pracy nad jakością wiedzy niebagatelną rolę mają szkoły i uniwersytety realizując proces kształcenia akademickiego. Czy zatem wobec zmieniających się warunków ekonomicznych i wykonywania pracy/świadczenia usług przez młodych ludzi, kiedy „stanie się przedsiębiorcą’ jest czasami warunkiem koniecznym dla możliwości zarabiania pieniędzy – polski system kształcenia uwzględnia znaczenie edukacji w zakresie przedsiębiorczości?
Można by rzec – powinien uwzględniać. Dzieje się tak poprzez umieszczenie przedsiębiorczości w Krajowych Ramach Kwalifikacji dla Szkolnictwa Wyższego, celem zapewnienia, że kształcenie w tej dziedzinie kierowane jest do szerokiego grona studentów. Odbywa się to jednak (tylko) na poziomie znajomości i rozumienia ogólnych zasad tworzenia i rozwoju form indywidualnej przedsiębiorczości. Jest to jednak element edukacji formalnej, poza tym wymagający (moim zdaniem) rozszerzenia w warstwie merytorycznej o, na przykład: modelowanie biznesowe, studia wykonalności, czy tworzenie biznesplanów. Poza tym w nauce o przedsiębiorczości miejsce winny znaleźć takie aspekty, jak kształtowanie postaw przedsiębiorczych, pobudzanie kreatywności, wiedza o ryzykach odpowiedzialności jak „profesjonalista”.

W powołanym wyżej artykule autor zauważa ponadto, że „(…) twórcy firm startup, tak bardzo koncentrują się na rozwiązaniu, produkcie, usłudze, że zapominają iż głównym powodem upadku firm nie jest brak oferty, nieumiejętność stworzenia produktu, ale brak klientów.”.
Teza ta tylko potwierdza konieczność edukacji w rozwoju przedsiębiorczości na etapie akademickim. Rozróżnienie umiejętności przedsiębiorczych od umiejętności menedżerskich jest bowiem ważne z punktu widzenia już działającego przedsiębiorstwa. To wtedy jego założyciele muszą realizować komponent zarządzania samym biznesem, natomiast uwzględniać go już na etapie planowania tego biznesu. A wiedzę o tym czerpać powinni z akademickiej nauki o przedsiębiorczości, z tym, że nie na poziomie „ogólnych zasad tworzenia i rozwoju form indywidualnej przedsiębiorczości” (jak w Krajowych Ramach Kwalifikacji).

Umiejętność poznawania i identyfikacji kompetencji przedsiębiorczych jest ważnym elementem w procesie uczenia się o przedsiębiorczości. Kompetencje te są zresztą definiowane w literaturze przedmiotu, a do przykładowych zalicza się:
1) rozpoznawanie okazji – zdolność dostrzegania pojawiających się warunków na biznes,
2) minimalizacja ryzyka – podejmowanie działań z uwzględnieniem potencjalnego ryzyka,
3) pozyskiwanie zasobów – umiejętność budowania zespołu do np. zarządzania biznesem,
4) odporność – umiejętność radzenia sobie ze stresem w warunkach prowadzenia biznesu,
5) adaptacja – umiejętność dostosowania się do zmieniających się warunków zewnętrznego otoczenia,
6) motywacja – wiara we własne umiejętności w połączeniu ze stale utrzymywanym dążeniem do osiągnięcia celu,
7) networking biznesowy – umiejętność budowania sieci kontaktów w gronie przedsiębiorców.

Z jakimi dylematami mierzą się dzisiaj młodzi ludzie wkraczający w naukę i przedsiębiorczość? Czy i w jaki sposób myślą o własnym biznesie?
Na podstawie badań przeprowadzonych na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym możemy powiedzieć, że blisko 2% studentów rozpoczynających studia, to osoby już prowadzące działalność gospodarczą – związaną z kierunkiem swoich studiów, a blisko połowa taką możliwość rozważa.

Warto przyjrzeć się również przyczynom, dla których studenci nie chcą podejmować własnej działalności gospodarczej. Wśród wymienianych przeszkód pojawiły się m.in.:
- finansowe – brak środków na rozpoczęcie działalności biznesowej,
- koncepcyjne – brak pomysłu na biznes,
- merytoryczne – konieczność uzyskania konkretnych uprawnień dla wykonywania danej działalności zawodowej,
- czasowe – ilość nauki i ewentualnych dodatkowych zajęć znacznie ogranicza czas na myślenie o biznesie,
- brak predyspozycji i zdolności przedsiębiorczych.

Z powyższego widać wyraźnie, że tym młodym ludziom nie jest obce myślenie w kategoriach biznesowych. Fakt natomiast, że co trzeci z nich jako przeszkodę w działalności gospodarczej wskazuje brak umiejętności biznesowych jest warte uwagi. Pokazuje to skalę świadomości i raczej realistyczne podejście do tematu.
Warte odnotowania jest również to, że dwóch na trzech studiujących boleśnie nam uświadamia, że brak środków finansowych na rozpoczęcie biznesu jest przeszkodą nr 1 na drodze do własnej firmy.

Tym bardziej więc na uwagę zasługują postulaty płynące z Raportu „Umiejętności i kompetencje w zakresie przedsiębiorczości” dla Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju (Warszawa 2013), dotyczące rozwoju oferty kształcenia w zakresie przedsiębiorczości. Wymienia się w nim:
- włączenie przedsiębiorczości do założeń strategii rozwoju szkół wyższych i krzewienie zainteresowania przedsiębiorczością wśród władz i pracowników uczelni,
- umacnianie podstaw i akceptacji środowiska akademickiego dla przedsiębiorczości, w celu podnoszenia jakości kształcenia w tej dziedzinie,
- przygotowanie szkoleń dla pracowników i badaczy zainteresowanych problematyką i dydaktyką w dziedzinie przedsiębiorczości,
- wymiana doświadczeń międzynarodowych, przekazywanie dobrych praktyk oraz opracowanie materiałów dydaktycznych przydatnych w kształceniu przedsiębiorczości, m.in. przy wykorzystaniu środków w ramach nowej perspektywy finansowej na lata 2014-2020
(za: „Edukacja w zakresie przedsiębiorczości” pod red. M. Kokocińskiej i H. Nowak, Difin SA, Warszawa 2014, s. 36).

Wobec planowanych zmian w prawie o szkolnictwie wyższym może to być dobra okazja do zaprojektowania nowego programu kształcenia w zakresie przedsiębiorczości. Aby to jednak uczynić niezbędne jest zastanowienie się i refleksja nad określeniem celów, jakim służyć ma ta edukacja.
Trwa ładowanie komentarzy...